Zbliżający się Nowy Rok to czas robienia postanowień i podsumowywania minionych dwunastu miesięcy. Co sprawia, że to właśnie ta data tak na nas wpływa? Styczeń (jako pierwszy miesiąc roku) jest traktowany jako symboliczny początek kolejnego etapu w życiu. Niesiona na fali entuzjazmu związanego z nowym otwarciem, chętniej i z większą energią robisz plany na następne 12 miesięcy. Dlatego warto wykorzystać tę determinację, by marzenia stały się rzeczywistością. Postanowienia noworoczne to rodzaj umowy z samą sobą. To okazja, by zrobić mały rachunek sumienia. Przekonać się, co jest naprawdę dla ciebie ważne i czemu chcesz poświęcić energię.

Jakie są najczęstsze postanowienia noworoczne?

Duża część z nich dotyczy spraw ciała. Częste są zatem plany regularnego chodzenia na siłownię, rozpoczęcia treningów, przejścia na dietę lub wzięcia udziału w zawodach. To dlatego zaraz po nowym roku możesz zauważyć zatrzęsienie ludzi na siłowniach i w klubach fitnessowych (a także wzrost subskrypcji na BeActiveTV ;)). Ludzie często także decydują się na rzucenie nałogów lub realizację dawno zapomnianych marzeń.

Postanowiłaś, że w Nowym Roku będziesz więcej ćwiczyć?
Zacznij z
BeActiveTV! :)

Ale jak zapewne wiesz – określenie celu to jedno. Inną sprawą jest jego realizacja. Zdarza się, że wiele postanowień nie realizuje się poza obrębem kartki (o ile w ogóle na nią trafiły). Tak naprawdę postanowienie sobie czegoś, to zaledwie początek drogi. Dlatego tak często stawiamy sobie cele nierealne, zbyt trudne lub takie, których… wcale nie chcemy realizować. Jak zatem spisać swoje plany, byś miała większą szansę na wprowadzenie ich w życie? Ten krótki poradnik powstał właśnie po to, by Ci w tym pomóc!

Czas podsumowań

By stworzyć nowe postanowienia najpierw najlepiej podsumować efekty poprzednich. Ale uważaj! Chodzi tutaj przede wszystkim o wyciągnięcie nauki ze swoich błędów, a nie karanie siebie za porażkę. W przeciwnym razie szanse, że będzie chciało ci się raz jeszcze podjąć wyzwanie, znacząco maleją. Kiedy przyglądasz się poprzednim dwunastu miesiącom przydatne mogą się okazać pytania:

Co mi się udało zrealizować, a co nie?

Co miało na to wpływ?

Co mogę poprawić w przyszłości?

Pamiętaj, by nie skupiać się jedynie na negatywach. Doceń nawet malutkie sukcesy. Może na przykład nie zeszłaś do rozmiaru 38, ale zaczęłaś zdrowiej się odżywiać. Strofowanie siebie nie ma najmniejszego sensu. Przede wszystkim dlatego, że odbierze ci siłę na prawdziwą zmianę i sprawi, że nie będziesz miała na nią ochoty. A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Spójrz na swoje podsumowanie, tak jakby należało do przyjaciółki. Krytycznie, ale życzliwie. Obiektywne spojrzenie jest potrzebne, jeżeli naprawdę zależy ci na zmianie. Nie myl go jednak z krytykanctwem i poniżaniem. Masz być przede wszystkim dla siebie sprawiedliwa, a nie okrutna.

Oczywiście nia m nic przyjemnego w uczuciu, że nie udało ci się zrealizować czegoś, na czym wyjątkowo ci zależało. Ale jeżeli nadal jest to dla ciebie ważne, to doskonała okazja, by zweryfikować dotychczasowe postępowanie. W końcu nic się samo nie wydarzy. Jeśli chcesz zmian – musisz im pomóc. Zamiast więc pogrążać się w smutku –  zacznij działać!

Jak robić postanowienia, by w ich wytrwać?

Już sam sposób sformułowania postanowienia noworocznego może zwiększyć lub zmniejszyć szansę na jego realizację. Dlatego dobrze je przemyśl. By ułatwić ci zadanie przygotowaliśmy dla ciebie 4 kroki pomocne przy planowaniu celów na nadchodzące 12 miesięcy.

Krok #1 Poznaj swoją motywację

Zastanów się nie tylko nad tym, na czym ci zależy, ale także dlaczego jest to dla ciebie tak istotne. Usiądź i na spokojne przeanalizuj co realizacja celu ma zmienić w twoim życiu. Jak poznać, czy dany powód do ciebie naprawdę trafia? Pożądanym objawem jest szeroki uśmiech, który towarzyszy planowaniu :) Dlaczego to takie istotne? Bo kluczem do sukcesu są emocje, jakie będą towarzyszyć ci podczas wypełniania planu. Ostatecznie to one są tym, co motywuje do działania. Dlatego tak ważne jest, by były jak najbardziej pozytywne.

Pomyśl np. o zgrabnej sylwetce. Pragniesz jej, bo jesteś oddaną fanką rozmiaru 36? Czy może dlatego, że kojarzy ci się np. z większą sprawnością, zdrowiem i lepszym samopoczuciem? Jak widzisz, rzadko kiedy wizualizujemy sobie cel w oderwaniu od tego, jak będziemy się CZUĆ, kiedy go osiągniemy. W tym wypadku piękne ciało jest tak naprawdę (bardzo przyjemnym) efektem ubocznym. Tym, co naprawdę się liczy jest poprawa jakości życia i czerpanie z niego większej satysfakcji. Dlatego nikt raczej nie marzy o dużym ubytku wagi spowodowanym zatruciem pokarmowym lub problemami zdrowotnymi. Właśnie dlatego, że wiąże się to najczęściej m.in. z wyczerpaniem, obawą i niepewnością. A przecież realizacja celu ma być źródłem radości, nie cierpienia.

Poznanie swojej motywacji jest kluczowe zarówno wtedy, kiedy np. planujesz przebiegnięcie maratonu, jak i przetruchtanie pierwszych pięciu kilometrów.

W każdym z tych przypadków warto zadać sobie pytanie DLACZEGO chcesz to robić. Czy już długo trenujesz i chcesz sprawdzić swój organizm? A może po prostu bieganie jak nic innego poprawia ci samopoczucie? Odpowiedzi na te pytania najlepiej znasz ty sama. Podobnie rzecz ma się w przypadku innych celów. Jeśli chcesz schudnąć to zastanów się, co da ci utrata X kilogramów. Jakie emocje w tobie wzbudzi. Czy będzie to radość ze zmieszczenia się w ukochaną sukienkę ze studniówki lub dawno zapomniane dżinsy? A może duma z poprawienia wyników badań i lepsze samopoczucie? Każdy powód jest dobry pod warunkiem, że naprawdę się z nim identyfikujesz. Chcesz wrócić do aktywności lub dopiero zacząć przygodę z ćwiczeniami? Świetnie! Zwizualizuj sobie wymierne korzyści z wprowadzenia tego planu w życie.

Niech to będzie coś, co naprawdę przemówi do twojego serca (i rozumu też ;)). Może będzie to brak zadyszki podczas zabawy z dzieckiem, wypracowanie lepszej postawy ciała lub pozbycie się cellulitu. Wybór należy wyłącznie do ciebie. Ważne, byś w pełni się z nim utożsamiała. Zasada ta dotyczy zarówno celów bardzo ambitnych, jak i tych troszkę mniejszych. Twoja motywacja nie musi być specjalnie wzniosła. Ma być po prostu skuteczna i przepełniona dobrą energią. Na tyle, byś myśląc o niej miała chęć, by wstać z kanapy i np. rozłożyć matę do ćwiczeń.

Krok #2 Postaw na konkrety

Emocje są ważne, jednak najlepiej działają w duecie z jasno określonym planem. Kiedy już poznasz swoją motywację, ubierz ją w konkrety. W innym wypadku trudno będzie ci dotrzeć do celu, bo nie będziesz wiedzieć, gdzie dokładnie się znajduje. Z tego powodu tworząc noworoczne postanowienia najlepiej korzystaj ze schematu: co, ile, kiedy i dlaczego chcesz zrobić. Śmiało dopasujesz go do praktycznie każdego planu.

postanowienia noworoczne

Idąc tym tropem zamiast dość ogólnego “schudnę w nowym roku” postaw raczej na “do końca kwietnia zrzucę x kilogramów, bo chcę wejść w ukochaną spódnicę”. Dzięki temu nie stracisz z oczu zarówno tego, do czego dążysz, jak i tego, po co to robisz. Pozwoli ci to także na bieżąco monitorować realizację planu. Ta zasada tyczy się także takich celów jak “zacznę ćwiczyć regularnie”. Zamień to lepiej na “będę ćwiczyć co drugi dzień, minimum pół godziny, bo chcę pozbyć się cellulitu”. Po ustaleniu tego, co chcesz zrobić i dlaczego nadchodzi czas na równie ważne pytanie: jak? Dlaczego jest ono tak istotne? Bo pozwala na urealnienie twojego celu. Jak sama wiesz, nic się samo nie wydarzy. Dlatego pragnąc zrealizować noworoczne postanowienie musisz znaleźć dla nich miejsce w codziennym życiu. Jak to zrobić?

Usiądź w miejscu, gdzie nikt ci nie będzie przeszkadzał i zastanów się nad tym:
  • co będzie ci potrzebne w realizacji celu (np. kupienie maty do ćwiczeń lub znalezienie zestawu pasujących ci treningów);
  • jakie miejsce będzie do tego najlepsze (jeśli np. chcesz ćwiczyć, to czy wolisz robić to na siłowni, w domu, czy na świeżym powietrzu?);
  • jaka pora dnia jest na to najlepsza (czy wolisz działać przed pracą, czy może po odhaczeniu wszystkich zadań?);
  • ile czasu w ciągu dnia możesz na to poświęcić (czy jest to godzina dziennie, czy może raczej dwa półgodzinne bloki?);
  • kiedy chcesz rozpocząć i zakończyć realizację danego postanowienia (tutaj określ konkretne daty graniczne i sprawdź, czy dany termin jest wykonalny);
  • kto może cię w tym wspierać (dobrze mieć sprawdzoną grupę przyjaciół, która poratuje dobrym słowem w chwilach zwątpienia);
  • skąd będziesz brać motywację (najlepiej przygotuj sobie zestaw cytatów/ zdjęć/ filmów, które dadzą ci pozytywnego kopa, kiedy będziesz mieć gorszy dzień);
  • co może być wyzwaniem w realizacji twoich postanowień i dlaczego (może jest to zbytnia miłość do słodyczy lub zmianowy tryb pracy utrudniający planowanie posiłków?).

Kiedy będziesz mieć to ustalone śmiało możesz przejść dalej.

Krok #3 Dostosuj plany do swoich możliwości

Kiedy już odpowiesz sobie na wszystkie pytania z poprzedniego punktu, wróć raz jeszcze do swoich noworocznych planów. Przede wszystkim zwróć uwagę, czy nie jest ich zbyt wiele. Pamiętaj, że więcej niekoniecznie znaczy lepiej. Dlatego zamiast wypisywać dziesiątki postanowień lepiej skup się na 2–3, którym poświęcisz całą swoją uwagę. Może okazać się też, że część z nich wymaga modyfikacji. Powodów może być kilka:

Cel jest za mało ambitny

Może nie doceniłaś drzemiących w tobie zasobów i teraz widzisz, że dany cel jest za mało ekscytujący. Na tyle, że jego realizacja nie da ci żadnej satysfakcji. Może okazać się na przykład, że półgodzinne treningi to za krótko i chcesz poświęcić na nie całą godzinę. Albo zamiast 4 kilogramów w trzy miesiące wiesz, że możesz osiągnąć to np. w miesiąc lub 1,5. Pamiętaj przy tym, by nie popaść w przesadę. Jeśli czujesz, że przeszarżowałaś – obniż swoje wymagania.

Cel jest zbyt ambitny

Po konsultacji z kalendarzem stwierdziłaś, że z niczym się nie wyrobisz? Jak mawiają: słonia najlepiej zjeść po kawałku ;) Dlatego zamiast rezygnować z ambitnego celu podziel go na kilka mniejszych lub wydłuż czas realizacji. Zrzucenie 10 kilogramów w miesiąc nie jest dobrym pomysłem. Za to rozłożenie tego na kwartał znacząco zwiększa twoje szanse na sukces. Nigdy nie rezygnuj z czegoś dlatego, że wymaga czasu. Czas i tak upłynie! Za rok o tej porze nie będzie liczyło się, czy schudłaś w pół roku czy w rok. Najważniejsze będzie, że ci się to udało! Poza tym pamiętaj, że małe kroki w drodze do sukcesu też dają radość. W końcu bez nich nie byłoby możliwe dotarcie do celu!

Cel nie jest tym, czego naprawdę chcesz 

Może okazać się, że dane postanowienie nie do końca jest zbieżne z twoimi potrzebami. Nie ma w tym niczego strasznego. Pamiętaj, że zmiana ma przede wszystkim dawać ci radość i spełnienie. Jeśli okaże się, że będzie okupiona stresem, niewyspaniem lub frustracją – zmień plan. Czujesz, że codzienne ćwiczenie na ten moment zbytnio zaburzyłoby twój plan tygodnia? Trenuj co drugi dzień. Bieganie nie jest jednak tym, co daje ci prawdziwą radość? Poszukaj innej formy aktywności. Czasami wystarczy drobna modyfikacja planu. Innym razem konieczna jest całkowita rezygnacja z osiągnięcia danego celu. Nie zrozum nas źle. Nie chodzi o to, byś stwierdziła teraz, że wszystko jest bez sensu i zaległa na kanapie. Jeżeli naprawdę chcesz zacząć ćwiczyć i marzysz o zgrabnej sylwetce, to wysiłek jest konieczny. Nie powinien jednak zdominować całego dnia i stać się przykrym obowiązkiem. Twoje cele powinny być wyzwaniem, ale nie mają przerażać. Dobrze też, jeśli zamiast nudy wywołują dreszczyk ekscytacji.  

Pamiętaj o jednym – postanowienie noworoczne, to nie cyrograf. Jeżeli czasami wypadnie ci jakiś trening lub zjesz coś zakazanego – trudno. Nie rozpamiętuj tego i nie traktuj jako porażki. To po prostu małe zawirowanie na drodze do spełnienia marzeń.

Krok #4 Ustal priorytety

No dobrze, do tej pory wszystko idzie dość gładko. Co jednak w przypadku, gdy w twoje noworoczne plany wkrada się... życie? W końcu nawet najlepszy rozkład dnia nie jest odporny na nieprzewidziane wydarzenia. Nagły przyjazd dawno niewidzianej przyjaciółki, wizyta u lekarza lub spontaniczny wyjazd z partnerem. Wszystkie te okoliczności mogą pokrzyżować twoje plany. Dlatego dobrze, żebyś zawczasu miała ustaloną listę priorytetów. Dzięki temu łatwiej będzie ci dokonywać codziennych wyborów.

Załóżmy, że postanowiłaś sobie, że będziesz ćwiczyć 5 razy w tygodniu. Jednak tak się złożyło, że jednego dnia odwiedza cię rodzina, następnego dziecko ma przedstawienie, a jeszcze kolejnego znajomi proponują wyjście na piwo. Z kolei przez dwa następne odbywa się festiwal, na który bardzo chciałaś iść. Co wybierzesz?

Jeżeli wcześniej nie będziesz mieć ustalonych priorytetów może zdarzyć się, że dopadnie cię paraliż decyzyjny. Dodatkowo okupiony ogromnym poczuciem winy niezależnie od twoich wyborów. Dlatego ustal sama ze sobą, na którym miejscu twojej listy jest realizacja postanowień noworocznych i jak ważne jest każde z nich. Nie odkryjemy Ameryki jeśli powiemy, że im wyżej się znajdą, tym większa szansa na sukces. Nie popadaj jednak w przesadę. Życie nie może kręcić się jedynie wokół ćwiczeń, diety i innych postanowień. Są przecież jeszcze bliscy i rodzina, dla których też trzeba znaleźć czas. Nie wspominając o pracy i innych obowiązkach. Mamy tutaj dobrą wiadomość. To wszystko da się pogodzić. Trzeba tylko wiedzieć jak. Pomóc w tym może lista rzeczy uszeregowanych według stopnia ważności. Nadaj swoim postanowieniom priorytety, dzięki temu, jeżeli będziesz miała do czynienia z sytuacją, że musisz wybierać między nimi – zrobisz to bez dłuższego zastanowienia i wyrzutów sumienia

Dzięki takiemu podziałowi poczujesz, że panujesz nad swoim czasem.

postanowienia noworoczne

Pamiętaj, że robisz to przede wszystkim dla siebie. Odrzuć wszystkie “powinnam”, “muszę”, “wypadałoby”. W tym wszystkim najważniejsze jest twoje “chcę”. Musisz naprawdę czuć, że dany cel jest dla ciebie ważny i dobry. Dlatego nie pozwól, by to otoczenie dyktowało ci, co powinnaś zmieniać w sobie. Musi to pochodzić z twojego wnętrza. Działa to tak samo zarówno w przypadku schudnięcia, jak i rzucenia nałogu. Bez wewnętrznego przekonania, że chcesz to zrobić nic się nie wydarzy. Bo jedyną osobą, która może zmienić “nie” na “tak” jesteś ty sama. Dlatego życzymy ci, byś znalazła takie cele, które będą prawdziwie twoje. Wierzymy, że przed tobą naprawdę fantastyczna przygoda i z całego serca wierzymy, że osiągniesz wszystko, czego sobie zamarzysz. Będziemy tutaj zawsze, by cię w tym wspierać!

Na platformie BeActiveTV znajdziesz ponad 30 treningów o różnym poziomie zaawansowanie – w sam raz na Nowy Rok!

Joanna Getka-Kaczor

Joanna Getka-Kaczor

Była dziennikarka, aktualnie zajmuje się managementem na rzecz sportowców i gwiazd show biznesu. Od wielu lat aktywnie ćwiczy fitness i biega. Urodzona entuzjastka. Prywatnie mama 6-letniej Any.

Zapisz się na Newsletter

Co tydzień będziesz otrzymywać powiadomienia o naszych nowych postach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *