Są zimą takie dni, kiedy na bezpośredni kontakt ze światem zewnętrznym wystawiamy zaledwie czubek nosa, a przez większość czasu, nie odsłaniamy wiele więcej (z wyjątkiem fanów morsowania, oczywiście!). Opatulone płaszczami, szalikami, czapkami, nasze ciało jest skutecznie izolowane od wpływu otoczenia. Mimo tych środków zapobiegawczych zima daje skórze w kość i to wyjątkowo mocno.

Dlaczego skóra zimą się przesusza i niszczy?

Twarz, dłonie i szyja najdotkliwiej odczuwają niesprzyjającą aurę. Niska temperatura i wiatr przyspieszają wysuszanie się skóry w tych miejscach. Miłośniczki szusowania po stokach odczuwają to tym silniej, im… lepiej jeżdżą (ten pęd wiatru na twarzy!)

W górach dodatkowo mogą drażnić skórę – deficytowe zimą – promienie słoneczne. W wyższych partiach niosą one ze sobą więcej promieniowania UV, dodatkowo wzmaganego odbiciami od śniegu.

skóra zimą

Skóra to największy organ ludzkiego ciała – u osoby dorosłej ma zwykle powierzchnię do 1,5 do 2 m2. Stanowi ochronę organizmu przed czynnikami zewnętrznymi: urazami mechanicznymi, temperaturą (wychłodzeniem i przegrzaniem), drobnoustrojami, związkami chemicznymi, promieniami słonecznymi. Trudne, np. zimowe warunki mogą częściowo upośledzać ochronne funkcje skóry.

Zima w mieście niestety również nie jest dla skóry obojętna. Smog i zanieczyszczenia powietrza, dokuczają nie tylko na zewnątrz, mogą również wedrzeć się do zamkniętych pomieszczeń. Skóra musi dać im odpór. Dodatkowo w pomieszczeniach nie pomaga ogrzewane i suche powietrze. Nagłe zmiany temperatury, przy wychodzeniu na dwór i powrocie do pomieszczeń lub pojazdów, zwiększa liczbę pękających naczynek krwionośnych. W reakcji na różnicę temperatur naczynka gwałtownie się kurczą i rozkurczają, co może prowadzić do ich uszkodzenia.

To jednak nie koniec sposobów zimy na to, by naprzykrzać się Twojej skórze. Jak na ironię, są wśród nich także rzeczy, które sama robisz, by przeciwstawić się zimie.

Szkodzi nie tylko pogoda

Pierwszym czynnikiem jest ogrzewanie mieszkania. Przyczynia się ono do wysuszenia powietrza, co przyspiesza utratę wilgoci przez skórę, ale, jak już mówiliśmy, do gwałtownych skoków temperatury przy wychodzeniu na dwór.

Drugi również jest do pewnego stopnia z temperaturą – i z napojami. Przez niższe temperatury, zimą nie odczuwamy pragnienia tak wyraźnie, jak latem, a napoje traktujemy jako sposób na rozgrzanie się. Kawa i herbata zastępują nam wodę, a że nie pijemy ich w dużych ilościach, to łatwiej o przesuszenie skóry.

Kawa czy herbata to nie jedyny sposób na rozgrzewkę. Nie ma w końcu nic lepszego od gorącej kąpieli po powrocie z mrozu. Niestety gdyby Twoja skóra mogła mówić, to z pewnością gorąco by protestowała. Kąpiel w wodzie cieplejszej niż 40 stopni pozbawia skórę ochronnej warstwy lipidowej, no i oczywiście szkodzi naczyniom krwionośnym gwałtownie podnosząc temperaturę.

skóra zimą

Zima uderza w nas także pośrednio: mniej dostępnych świeżych, sezonowych warzyw i owoców to mniej witamin na talerzu. Dla skóry najważniejsze są witaminy A, C i E, które najłatwiej zapewnić sobie jedząc warzywa i owoce.

Lista zagrożeń dla skóry, które niesie ze sobą zima, jest długa. Na szczęście można sobie z nimi radzić.

Jak dbać o skórę zimą?

  • Odpowiednio się ubieraj. Chroń skórę przed chłodem i wiatrem. Czapka, szalik, rękawiczki mogą wydawać się uciążliwym obowiązkiem, ale zapewniają dodatkową ochronę skórze, no i mogą być efektownym elementem Twoich stylizacji!
  • Używaj odpowiednich kosmetyków. Unikaj żelowych kosmetyków przed wyjściem na mróz. Twarz pozostaje odsłonięta przez większość zimowych dni i dlatego trzeba jej pomóc opierać się niesprzyjającym warunkom (Tu sprawdzi się naturalny, odżywczo-regenerujący krem od beBIO).
  • Pamiętaj o filtrach UV, szczególnie w górach i na śniegu. Promieniowanie ultrafioletowe zimą jest słabsze niż latem, ale odzwyczajona skóra jest mniej na nie odporna. Dlatego, gdy słońce jest szczególnie ostre lub odbija się od śniegu wybieraj kosmetyki z filtrem. (Marka beBIO ma w swojej ofercie produkty chroniące przed promieniowaniem, które jednocześnie pielęgnują skórę i nie przenikają do jej głębszych warstw. Kremy beBIO z filtrem UV są także bardzo dobrą bazą pod makijaż.)
  • Nie przegrzewaj mieszkania. Optymalna temperatura w domu to około 18-20 stopni. Obniżenie temperatury pozwoli ograniczyć jednocześnie dwa problemy: powietrze w mieszkaniu nie jest tak suche, a zmiany temperatury przy opuszczaniu i powrocie do mieszkania są mniejsze.
  • Nawilżaj powietrze w mieszkaniu. Najszybszy i najtańszy sposób to wilgotny ręcznik położony na kaloryferze . Inne metody to pojemnik z wodą (oczywiście również zawieszony na kaloryferze), elektryczny nawilżacz lub… rośliny
skóra zimą

Rośliny takie jak fikus, paproć czy bluszcz odparowywują dużą część pobranej wody. W ten sposób spełniają funkcję naturalnego nawilżacza powietrza. W dodatku – nawilżacza z filtrem! Rośliny doniczkowe pochłaniają wiele szkodliwych substancji.

  • Sprawdzaj czystość powietrza w Twojej okolicy. Jakość powietrza w swoim miejscu zamieszkania możesz kontrolować, dzięki aplikacjom na smartfony, które pobierają dane ze stacji pomiarowych. Unikaj wychodzenia na dwór, gdy jakość powietrza jest niska, z myślą o płucach i skórze. Jeśli pojawia się smog, zamknij szczelnie okna. Cząsteczki tworzące smog są na tyle drobne, że bez problemu przedostają się do mieszkania przez okna rozszczelnione.
  • Pij wodę! Nawet jeśli świetnie zabezpieczysz skórę przed utratą wody, to i tak musisz dostarczyć ją od wewnątrz. Woda powinna być podstawą nawodnienia także zimą. Warto też pić lekkie napary ziołowe i zieloną lub owocową herbatę.
  • Pamiętaj o zbilansowanej, bogatej w witaminy diecie. Owoce i warzywa zimą może nie wyglądają tak apetycznie jak latem, ale mimo to powinnaś po nie sięgać. Dietę możesz także uzupełniać cytrusami i innymi egzotycznymi owocami. Sięgaj także często po mrożone warzywa i owoce – mrożenie zachowuje znakomitą większość ich cennych składników odżywczych
  • Pamiętaj o niezbędnych nienasyconych kwasach tłuszczowych (NNKT), w tym szczególnie kwasach omega 3-6-9 w Twojej diecie oraz… kosmetykach. Kwasy te stanowią bardzo dobrą ochronę przed przesuszaniem się skóry.
  • Wybierz prysznic. Jest zdecydowanie łagodniejszy niż kąpiel, mniej wysuszy skórę, bo zwykle trwa sporo krócej. Jeśli nie możesz oprzeć się pokusie, bo nic nie poprawia Ci tak nastroju, jak kąpiel, to koniecznie dodaj do wody nawilżające, naturalne olejki, np. arganowy albo makadamia (Rekomendujemy żel pod prysznic beBIO z siemieniem lnianym. Silnie nawilża i odżywia skórę, przeszedł także rozszerzone testy na hipoalergiczność, a to znaczy, że jest wyjątkowo bezpieczny nawet dla osób z bardzo delikatną skórą).

Wyciągnij asa z rękawa: postaw na pielęgnację

Zimowe warunki zawsze w jakimś stopniu naruszają barierę ochronną skóry nazywaną warstwą lipidową. To ona zatrzymuje wilgoć w skórze i aby lepiej ją chronić należy stosować ochronne kosmetyki.

Wybieraj takie, które zawierają naturalne substancje natłuszczające, nawilżające i kojące:

  • Natłuszczą: produkty zawierające np. oleje z awokado, orzechów makadamia, jojoby czy kiełków pszenicy;
  • Nawilżą: kwas hialuronowy, który wspomaga naturalną syntezę witamina A i aloes;
  • Ukoją: aloes, kiełki pszenicy i olejki z orzechów jojoby świetnie łagodzą podrażnienia.

Aloes jest bardzo wszechstronną rośliną i może być stosowany zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie w formie napoju nie straci swoich właściwości. (W każdym kosmetyku beBIO znajdziecie wyciąg z liści aloesu. To produkty, które silnie nawilżają nawet najbardziej wysuszoną skórę)

Domowe sposoby

Wiele kosmetyków możesz przygotować sama, wtedy będziesz wiedziała na pewno z czego są zrobione. Aloes to niejedyna roślina, która sprawdza się równie dobrze jako kosmetyk i składnik diety. W lodówce i spiżarni znajdziesz całe mnóstwo produktów, z których zrobisz znakomite domowe maseczki, peelingi i odżywki do ciała.

Przykłady? Na przykład olej kokosowy z miodem będą świetnym balsamem do spierzchniętych, popękanych ust. Siemię lniane to świetny produkt nawilżający do całego ciała: zagotuj w garnku pół szklanki ziaren lnu, gdy osiągnie galaretowatą konsystencję – wlej do wanny z niewielką ilością wody. Po takiej kąpieli nie spłukuj się, a jedynie delikatnie wytrzyj.

Jeśli jesteś ciekawa, co i w jaki sposób możesz wykorzystać zarówno w kuchni, jak i w pielęgnacji, to więcej pomysłów znajdziesz w książce „90 dni. Zaprojektuj swoje jutro”. A może masz własne sprawdzone sposoby? Daj znać w komentarzach.