Wiosna to znakomity czas na porządki także w organizmie, czyli – wiosenny detoks! Zanim jednak z entuzjazmem narzucisz sobie reżim surowej diety, dzięki której pozbędziesz się balastu nagromadzonych przez zimę toksyn, przeczytaj ten tekst. Diety detoks mogą być bardzo zdrowe – ale mogą też zaszkodzić.

Toksyny i oczyszczanie z nich organizmu to od co najmniej kilku lat gorący temat. Wiosna sprzyja mu szczególnie, a określenie „wiosenny detoks” odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Czym jednak konkretnie jest taki wiosenny detoks? I czy rzeczywiście działa? Spróbujemy na te pytania odpowiedzieć.

Toksyny są wszędzie…

Na kontakt z toksynami jesteśmy narażeni codziennie. Toksyny wnikają do naszych organizmów z pożywieniem, wdychanym powietrzem oraz przez skórę. Na dodatek bakterie i inne drobnoustroje, które uwiły sobie w i na ludzkich ciałach przytulne gniazdka, produkują kolejne. A jakby tego jeszcze było mało, toksyny… wytwarzamy też sami.

Na szczęście nasze organizmy sumiennie i bez przerwy pracują nad tym, aby tego niezdrowego balastu pozbywać się na bieżąco. I zwykle nie mają z tym najmniejszych kłopotów.

…ale czym tak naprawdę są?

Toksyny to, ściśle rzecz biorąc, trucizny wytwarzane przez organizmy żywe. Potocznie jednak rozumiemy to słowo szerzej, rozciągając jego znaczenie na substancje innego pochodzenia, na przykład będące efektem zanieczyszczenia środowiska. Mogą to być więc także trujące substancje obecne w spalinach samochodowych czy pochodzące z zanieczyszczeń przemysłowych związki chemiczne akumulujące się w mięsie ryb.

 

Ważne jest jednak to, że mówiąc o toksynach, mamy na myśli substancje, które zatruwają nasze tkanki, kiedy w ten czy inny sposób dostaną się do naszego organizmu.

 

Kluczową rolę w oczyszczaniu organizmu ze szkodliwych substancji odgrywają wątroba i nerki, a następnie skóra, układ moczowy, układ pokarmowy oraz układ oddechowy (część toksyn wydychamy). Te zaś, aby funkcjonować sprawnie, potrzebują stałego zasilania w niezbędne składniki odżywcze – jak zresztą cały organizm. I tu właśnie zaczyna się problem z niektórymi dietami detoks.

 

wiosenny detoks

Diety detoks

Diety detoks najczęściej opierają się na warzywach i owocach, produktach pełnoziarnistych, zdrowych źródłach białka (chude mięso, rośliny strączkowe, ryby) i tłuszczu (orzechy, pestki, awokado). Można co prawda zastanawiać się, czy jest w nich coś, co miałoby jakoś szczególnie wpływać na „odtruwanie” organizmu, ale takie składniki to po prostu samo zdrowie. Dobrane we właściwych proporcjach – a jeśli przygotował je dietetyk, to zwykle tak jest – to wypisz-wymaluj piramida zdrowego żywienia w praktyce.

Sęk w tym, że diety detoks często idą dalej, i to niekoniecznie w dobrym kierunku. „Wiosenny detoks” zakłada nierzadko rezygnację z wybranych składników czy radykalne ograniczenie dziennej liczby kalorii. Pod szyldem detoksu znajdziemy więc diety niskobiałkowe. Albo niskotłuszczowe. Albo niskowęglowodanowe. Bez nabiału, skrobi, glutenu… Tylko zielone warzywa. Tylko owoce. Albo wręcz… głodówki.

Co za mało, to niezdrowo

Czasami takie radykalne postępowanie może mieć uzasadnienie, restrykcyjne diety są przecież elementem postępowania w przypadku niektórych chorób. Żeby nie szukać daleko, wspomnieliśmy o glutenie, a jego eliminacja jest niezbędna w przypadku celiakii. Dieta niskobiałkowa znajduje zastosowanie w przypadku niewydolności nerek. Osoby mające nietolerancję laktozy lub alergię na białka mleka krowiego powinny, z oczywistych przyczyn, unikać produktów mlecznych.

Jednak w przypadku osoby zdrowej takie diety to nienajlepszy pomysł. Nie dlatego, że akurat białka mleka, laktoza czy gluten są tak bardzo niezbędne – nie są. Jednak eliminując pokarmy zawierające je, eliminujesz także inne, potencjalnie bardzo cenne składniki. Dopóki tych braków nie zbilansujesz – co wymaga pewnego wysiłku – możesz po prostu sobie zaszkodzić. W przypadku głodówek trudno w ogóle mówić o bilansowaniu czegokolwiek: dopływ substancji odżywczych do organizmu zostaje po prostu zatrzymany lub (w przypadku diet niskokalorycznych) mocno ograniczony.

Ujmując sprawę obrazowo, w przypadku „radykalnych” diet detoks, twój organizm musi funkcjonować na ograniczonych dostawach paliwa lub na paliwie pozbawionym części wartościowych składników. Dotyczy to także twoich przeciwtoksynowych „filtrów”, czyli nerek i wątroby. Czy jesteś pewna, że będą swoje zadania wypełniać tak skutecznie, jak wtedy, gdy dostarcza im się wszystkie niezbędne składniki i w optymalnych ilościach?

wiosenny detoks

Wiosenne przesilenie

Co więcej, stosowana akurat wiosną restrykcyjna dieta lub głodówka, może przynieść efekt podwójnie negatywny. Z pewnością słyszałaś o wiosennym przesileniu: przejściowym osłabieniu organizmu, pojawiającym się właśnie o tej porze roku. To nie wymysł leni, którzy szukają usprawiedliwienia dla swojego braku chęci do pracy – to zjawisko faktycznie występuje. Widać je chociażby w liczbie zachorowań na grypę, która mniej więcej w marcu osiąga apogeum.

Wtedy właśnie niedobory witamin i składników, z którymi do tej pory organizm dzielnie się mierzył, zaczynają się w końcu dawać o sobie znać. Hormony wariują. Z trudem dostosowując się do gwałtownej zmiany cyklu dnia i nocy (w marcu, na przestrzeni jednego tygodnia, dzień wydłuża się o około pół godziny!). Wczesną wiosną, jak rzadko kiedy, naprawdę potrzebujesz pełnowartościowego paliwa. I w odpowiedniej ilości.

Radykalny detoks nie ma wtedy większego sensu. Tym bardziej, że to – najczęściej – nie toksyny są odpowiedzialne za kiepskie samopoczucie, które może dotknąć cię wiosną. Jak wspominaliśmy, zdrowy organizm sprawnie radzi sobie z ich usuwaniem.

Oczywiście nie wszystkich. Istnieją pierwiastki i związki chemiczne, które będą akumulować się w organizmie, jeśli przez dłuższy czas będzie narażeni na ich zbyt duże dawki. Takimi odkładającymi się toksynami są na przykład metale ciężkie (m.in. kadm, rtęć, ołów), czy arszenik. Jeśli podejrzewasz zatrucie nimi, to nie zawracaj sobie głowy dietami detoks. Mówimy o zatruciach, i to poważnych – takich, którymi powinien zająć się lekarz. (Jeśli podejrzewasz zatrucie arszenikiem, powinna się nim zająć także policja, bo ktoś najwyraźniej bardzo cię nie lubi! ;-) )

Inną sprawą jest to, że „detoks” należy traktować w przypadku diet raczej umownie. Ich działania należy upatrywać raczej w dostarczeniu organizmowi solidnej dawki witamin, minerałów i składników odżywczych, niż w jakimś wyraźnym wspomaganiu detoksykacji.

Owszem, doświadczenia na zwierzętach są obiecujące: wiele składników tych diet zawiera substancje, które wyraźnie wspomagają usuwanie toksyn z organizmu. W cytrusach, winogronach czy jabłkach znajdziemy kwas jabłkowy, który przyspiesza wydalanie z organizmu glinu. Chlorella zawiera substancje wiążące wiele metali ciężkich. Nie dysponujemy jednak dzisiaj jeszcze wystarczającą wiedzą, żeby z całą pewnością przypisać im podobne i równie efektywne działanie u ludzi.

No i przede wszystkim, detoksykacja w medycznym rozumieniu najprawdopodobniej zupełnie nie jest Ci potrzebna – niemal na pewno nie jesteś niczym zatruta. Zima akurat pod tym względem raczej nie wyrządziła ci żadnej krzywdy. :-)

Mogła jednak pod innym. Po długich zimowych wieczorach, kiedy ciastka, chipsy i czekoladki same pchały się do ust, żeby jakoś powetować krótki i szarobury dzień, naprawdę może Ci się przydać solidna porcja zdrowego jedzenia. I było najlepiej, gdybyś nie traktowała jej jako jednorazowej „odtrutki”, ale jako całoroczną rutynę!

wiosenny detoks
Karolina Brzostek

Karolina Brzostek

Absolwentka dietetyki na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i psychodietetyki na Uniwersytecie SWPS. Stale uaktualnia swoją wiedzę uczestnicząc w konferencjach naukowych i szkoleniach z zakresu żywienia człowieka. W kręgu jej zainteresowań leżą szczególnie diety roślinne i żywienie osób aktywnych fizycznie. Promuje świadome i racjonalne podejście do odżywiania.

Zapisz się na Newsletter

Co tydzień będziesz otrzymywać powiadomienia o naszych nowych postach

  1. Nareszcie potwierdzenie z kompetentnego zrodla, ze caly ten detoks to kolejny chwyt marketingowy!
    Dzieki za utwierdzenie mnie w przekonaniu, ze najlepsza dieta to po prostu ta dobrze zbilansowana w ktorej obecne sa wszystkie skladniki odzywcze, naturalne i nieprzetworzone produkty, warzywa i owoce. pozdrawiam i dziekuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *